poniedziałek, 24 marca 2014

Rozdział 5

*VIOLET*
- Baw się dobrze na sesji z Lukiem - powiedziała Ivy z uśmieszkiem na twarzy, kiedy ja zaparzyłam herbatę i zbierałam swoje rzeczy, bo właśnie za parę chwil miałam się zobaczyć z Lukiem.
- Oh, będę - przewróciłam oczami i lekko do niej pomachałam, po czym wyszłam z pomieszczenia. Dzisiaj zupełnie nie będzie zabawnie, bo mam sesję z Lukiem, potem z Beau, następnie z Michaelem i Ashtonem, a na końcu z Calumem. 
Pośpiesznie dotarłam do mojego biura, ignorując rzeczy, jakie wykrzykiwali pacjenci. 
- Długo ci to zajęło - kiedy otworzyłam drzwi, usłyszałam głos Luke'a, który siedział już na swoim siedzeniu.
- Przepraszam, pozwoliłem mu tu usiąść, bo nie przestawał marudzić -  powiedział Daniel.
- Nic nie szkodzi - zapewniłam go, że wszystko okey. - Dziękuję, że przyprowadziłeś tu Luke'a, na razie jesteś wolny - Daniel pokiwał głową wychodząc z mojego gabinetu i zamykając za sobą drzwi. 
Usiadłam na krześle, położyłam herbatę na stoliku i przyglądałam się Luke'owi.
- Jak się dzisiaj czujesz ?
- Dobrze - odpowiedział. - A ty ?
- W porządku, dziękuję, że pytasz. - Odpowiedziałam, zdziwiona jego uprzejmością. W odpowiedzi pokiwał głową i zaczął rozglądać się dookoła pokoju. - Dzisiaj chciałabym z tobą porozmawiać o Jai'u. Jeden z moich pacjentów, powiedział mi o nim parę rzeczy i jestem bardzo zaniepokojona/zainteresowana... (przepraszam, ale tutaj nawet z kontekstu zdania nie mogłam się domyślić czy chodzi o to pierwsze czy o to drugie słowo)
- To był Calum, prawda ? - wtrącił Luke. 
- Czemu tak sądzisz ? - zapytałam.
- On i Jai byli najlepszymi przyjaciółmi - Luke wzruszył ramionami.
- Więc wiesz o rzeczach, które robili ? - zapytałam, biorąc łyka herbaty.
- Nie do końca, byli bardzo skryci - odpowiedział, patrząc na małą lodówkę, którą miałam w swoim biurze. - Mogę dostać trochę wody ? - zapytał.
- Jasne, weź sobie z chłodziarki - Luke szeroko się do mnie uśmiechnął, wstał, wyciągnął butelkę wody z lodówki i wrócił z powrotem na swoje miejsce. Pociągnął z butelki dużego łyka, a następnie oblizał usta, sprawiając, że zmiękły mi kolana.
Whoah, co jest Violet ? Nie myśl o nim w ten sposób. Potrząsnęłam głową, by odrzucić od siebie myśli i zastałam Luke'a z głupim uśmieszkiem na twarzy.
- Jezus, Violet nie gap się tyle na mnie.
Ciarki przeszły po moich plecach.
- Nnie ggapię się - wyjąkałam, zafascynowana jego głosem. Czemu się tak zachowuję ? Nienawidziłam go, a teraz tracę dla niego głowę.
- Oczywiście, że nie - puścił do mnie oczko i spojrzał na widok za oknem. -  Czasami marzę, bym nadal był na zewnątrz - westchnął. 
- Mógłbyś być Luke, musisz tylko się po...
- Nie mów mi, że mam się poprawić, ze mną jest wszystko dobrze - burknął przerywając mi w połowie zdania.
Cicho westchnęłam.
- Luke, pierwszy krok to przyznanie, że ma się problem.
- Ja nie mam problemu ze sobą, ani z moim umysłem. Jestem niewinny i wiesz o tym - odpowiedział lekko drżąc. Nie powiedziałam nic, bo wiedziałam, że to prawda. Luke jest niewinny. Skąd to wiedziałam ? Nie mam pojęcia, po prostu to czułam.
Nie, on nie jest niewinny. 
- Odejdź - szepnęłam, nie zdając sobie sprawy z tego, że nie byłam sama w pokoju.
- Dopadły cię, prawda ? - powiedział Luke. Czy właśnie usłyszałam współczucie w jego głosie ?
- Co ? - zapytałam ciekawa.
- Głosy. Nie martw się, też je słyszę - odpowiedział. Ucichłam i spojrzałam na dół, na pierścionek na moim wskazującym palcu. To była jedyna rzecz, którą zostawiła mi mama. - Wiesz, możesz się ich pozbyć.
- Jak ? - zapytałam błyskawicznie.
- Więc jednak je słyszysz - wygrał Luke. Cholera, sama się w to wpieprzyłam.
- Tak - przyznałam. - A teraz powiedz mi, jak mogę się ich pozbyć.
- Mogę ci pomóc, ale najpierw musisz mi uwierzyć.
- Uwierzyć w co ? - zapytałam.
- W to, że jestem niewinny – odpowiedział.
- Jeszcze nie mogę - potrząsnęłam głową.
- CHOLERA JASNA VIOLET ! - krzyknął, uderzając w biurko. Odsunęłam się do tyłu, przez jego wybuch. Kiedy zobaczył jak przerażona jestem, złagodniał i zmierzwił swoje włosy. - Przepraszam Violet, czasami za bardzo się denerwuję. 
Pokiwałam głową. 
- Gdzieś tam głęboko w środku wiesz, że nie zrobiłem tych wszystkich strasznych rzeczy, o które mnie oskarżają, prawda ? - zapytał zdesperowany.
- Tak - wymamrotałam, wierząc w niewinność Luke'a.
- Więc musisz tylko poskładać wszystkie fakty do kupy - powiedział.
- Jakie fakty Luke ? - zapytałam, nie wiedząc co miał na myśli poprzez te słowa.
- Masz wszystkie fakty, musisz tylko rozgryźć jak je wszystkie poskładać.
- Nie rozumiem.
- Powiedziałem ci o moim bracie, Calum też. To musi o czymś świadczyć, prawda ? 
- Calum jest niezrównoważony psychicznie Luke - powiedziałam, smutno na niego patrząc. 
- Więc przez to chcesz powiedzieć, że ja nie ? - uniósł brwi.
- Nie - pokręciłam głową. - Wiem, że jesteś psychiczny.
- Więc, pomóż mi Violet - powiedział biorąc moją dłoń w swoją i przysuwając swoją twarz bliżej mojej. Moje oczy rozszerzyły się, a oddech stał się cięższy, kiedy jego usta były centymetry od moich. - Pomóż mi się stąd wydostać i wsadźmy zabójcę na dobre.
Przez chwilę przyglądałam się jego twarzy. Jego oczy były przepełnione szczerością. Jeszcze dzień wcześniej pewnie zawołałabym ochroniarza by zabrał go z dala ode mnie, ale teraz mogłabym cały dzień wpatrywać się w jego brązowe oczy.
- Okey Luke - spojrzał na mnie zaskoczony i odsunął się ode mnie.
- Naprawdę ? - zapytał. Pokiwałam głową i uśmiechnęłam się do niego. -  Dziękuję Violet, bardzo dziękuję ! - zerwał się z siedzenia i podbiegł do mnie mocno mnie przytulając. Zaśmiałam się nerwowo, kiedy przez dobre dziesięć sekund trzymał mnie w swoich ramionach. 
- Um Luke ? - powiedziałam, coraz bardziej czując się nieswojo.
- Oh przepraszam - zarumienił się, kiedy się odsunął. Zajął swoje miejsce, ale w następnej chwili ktoś zapukał do drzwi. Do pokoju weszli Daniel i James, którzy trzymali Beau.
- Chodź Luke - powiedział James, kiedy Beau usiadł obok niego. Luke wstał i spojrzał na mnie szeroko się uśmiechając. 
- Luke - zaczęłam.
- Tak ? - zapytał.
- Co się zmieniło ? - zapytałam, nawiązując do jego nagłej zmiany w zachowaniu.
Uśmiechnął się promiennie i wzruszył ramionami.
- Poznałem kogoś pięknego. - Powiedział i wyszedł, a moje policzki zaczęły mnie palić.

- Wejdź Cal - lekko się do niego uśmiechnęłam. Wszedł do środka nie ukazując żadnych emocji i usiadł na krześle. - Jak się czujesz ?
- Dobrze - odpowiedział. 
- Okey, chcesz dzisiaj porozmawiać o czymś szczególnym ? - zapytałam, starając się nawiązać z nim rozmowę. 
- Nie - odpowiedział dosadnie. Spojrzałam na jego rękę, która pokryta była bliznami. Ogarnął mnie smutek, kiedy dostrzegłam świeże nacięcia. Myślałam, że pacjentom nie pozwalano mieć przy sobie ostrych przedmiotów, bo mogło się stać właśnie to.
- Calum, mogę wiedzieć co stało się w twoją rękę ? - zapytałam i usiadłam obok niego. Zesztywniał, kiedy spojrzał na mnie z paniką.
- Ja, um, upadłem i taa - wymamrotał, oczywiście kłamiąc. 
- Oboje wiemy, że nie to się wydarzyło - odpowiedziałam wzdychając. Przejechałam lekko palcami po jego nowych ranach, sprawiając że lekko się wzdrygnął. - Zrobiłeś to sobie ?
- Nie - powiedział szybko. Za szybko.
- W takim razie jak to się stało ? - zapytałam.
- Nie chcę o tym rozmawiać - potrząsnął głową. 
- Musimy o tym porozmawiać. - Próbowałam go zrelaksować, kiedy zaczął się trząść i pocić.
- NIE ! - wrzasnął. - Nie mogę, nie pozwolono mi !
- Calum czy ty...
- POMÓŻ MI ! - zaczął krzyczeć i podbiegł do drzwi, zaczynając w nie walić. 
- Calum ! - krzyknęłam, chcąc go uspokoić. Zamachnął się na mnie, kiedy chciałam położyć dłoń na jego ramieniu. Drzwi się otworzyły i do środka weszli Nick i Lenny, którzy natychmiast go chwycili. 
- Co się stało ? - zapytał Lenny, podczas gdy Nick wbił strzykawkę w Caluma szyję.
- Nnie wwiem. Chciał mnie zaatakować - zatrzęsłam się z przerażenia, patrząc na Caluma, który uspokajał się w ramionach Nicka.
- Niech się pani nie martwi, on ma zaburzenia lękowe, więc takie rzeczy zdarzają się często - poinformował mnie Nick.
- Wraca do normy ? - zapytałam.
- Tak - przytaknął Nick.
- Niech się pani nie martwi, jest w dobrych rękach - uśmiechnął się Lenny, kiedy mieli już wychodzić.
- Oh, zanim pójdziecie, chciałabym zapytać, czy wiecie cokolwiek o jego ranach na ręce. Myślałam, że pacjenci nie mogą mieć ostrych rzeczy. - Powiedziałam, zatrzymując ich. Oboje spojrzeli zmieszani na jego ramię.
- Bo nie mogą. Nie zauważyłem wcześniej tych blizn - Nick potrząsnął głową. 
- Jak to się stało ? - zapytał Lenny.
- Właśnie chciałam się tego dowiedzieć, ale powiedział, że nie może mi powiedzieć i mu nie pozwolono - odpowiedziałam.
- Oh okey, dziękuję, że nas pani poinformowała. Jeśli czegoś się dowiemy to pani powiemy. 
- Dziękuję wam obojgu. - Westchnęłam, obserwując jak wynoszą Caluma. Zatrzasnęłam drzwi i zjechałam po nich w dół, siadając i będąc w kompletnej rozsypce. Łzy poleciały z moich oczu, kiedy głosy wróciły by mnie prześladować.
Właśnie tak będzie wyglądał, kiedy z nim skończę. Martwy i bezwładny w Twoich ramionach. 
Jestem przekonany, że jesteś teraz przestraszona. 
Powinnaś być.
Violet !
- WYNOŚ SIĘ Z MOJEJ GŁOWY ! - krzyknęłam chowając moją głowę w dłoniach. 
Ha ha ha, nigdy suko.
Ugh, co się dzieje z moją głową ?
*CALUM*
- Calum, masz gościa - uśmiechnęła się pielęgniarka Ivy, kiedy otworzyła drzwi. Moje oczy były przepełnione radością, zdając sobie sprawę, że była ona jedyną moją przyjaciółką. Chwilę później mój uśmiech zniknął, kiedy zobaczyłem zło stojące przede mną.
- Oh to ty - zadrwiłem, kiedy Ivy poszła.
- Nie bądź nieuprzejmy Calum, wiesz, że za mną tęskniłeś - Jai powiedział z uśmieszkiem, rozglądając się po moim pokoju.
- Czemu tu przyszedłeś ? - splunąłem, nawet na niego nie patrząc.
- Otóż Calum - zaczął i podszedł do mnie bliżej. Mogłem przywalić chujowi łopatą, kiedy miałem okazję. - Mam plany, wielkie plany co do Luke'a, Beau i największe co do Violet. Ale ty odwalasz dobrą robotę wszystko spierdalając i ja nie mogę na to pozwolić. 
Przełknąłem ślinę, kiedy chodził wokół mnie jak rekin, który oczekiwał swojej ofiary.
- Weź to za ostrzeżenie. Trzymaj się z dala od Violet i nie gadaj o mnie albo nie będzie zaciekawie. Rozumiesz ? - warknął, szturchając mnie w ramię.
- Czemu powinienem ? - odpyskowałem.
- Bo jeśli nie zamkniesz jadaczki to skończę z tobą, z twoją rodziną, z twoimi przyjaciółmi i dziewczyną, którą kochasz. Violet. - Zdławił śmiech.
- Nie możesz.
- Nie mogę Calum ? - zaśmiał się. - Mogę z wszystkimi skończyć, gdybym tylko chciał.
- Dobra, tylko nie krzywdź Violet - podałem się, nie chcąc już słyszeć jego złowieszczych komentarzy. 
- Oh ty zakochany, chory chłopcze - zaśmiał się Jai, patrząc na plakaty na ścianie. - Masz dobry gust muzyczny.
- Czemu wciąż tu jesteś ? - zapytałem. - Dostałeś to czego chciałeś, a teraz mnie zostaw.
- Jestem urażony - odpowiedział dramatycznie. - Myślałem, że będziesz zachwycony, kiedy mnie zobaczysz, byliśmy przyjaciółmi.
- Taa byliśmy - przypomniałem mu.
- Jestem tu, bo muszę mieć pewność, że niczego nie wypaplasz. Więc zagramy w małą grę. - Uśmiechnął się złośliwe i wyjął nóż zza paska.
- Co zamierzasz z tym zrobić ? - zapytałem wystraszony, kiedy podszedł do mnie bliżej.
- To - krótko powiedział i przeciął moje ramię, na co zapłakałem z bólu. 
Ale to było dobre uczucie. 
- Wspaniałe uczucie, prawda Cal ? - powiedział Jai, chwytając moje ramię. Zapomniałem jak bardzo boli krzywdzenie siebie, ale również zapomniałem jakie to wspaniałe uczucie, kiedy możesz pozbyć się bólu i tych wszystkich gówien z organizmu.
- Jai, proszę - wyszeptałem. - Zostaw mi ten nóż. 
- Wiedziałem, że to powiesz - uśmiechnął się i podał mi zakrwawiony nóż. -  Tylko nikt nie może go zobaczyć, chyba nie chcesz zostać złapany i dostać elektrowstrząsów, prawda ? 
Zmrużyłem oczy, przypominając sobie jaki ból sprawiają elektrowstrząsy. Były nieznośne, ale byłem zmuszony i musiałem przez nie przejść. 
Otworzyłem oczy, pozbywając się wspomnienia i zauważyłem, że Jai zniknął. Zacząłem płakać, kiedy obserwowałem jak krew ścieka z nowej rany. Cholernie bolała myśl, że muszę trzymać się z dala od Violet, ale robiłem to dla jej dobra. 
Chciałem by była bezpieczna i jeśli ja miałem przez to ucierpieć, to jestem skłonny by się poświęcić.
*ZAYN*
- Nie chcą zejść - powiedziałem do Liama, kiedy przyglądał się moim zadrapaniom na plecach. Minęły już cztery dni, a one jeszcze się nie zagoiły.
- Może powinieneś iść do lekarza - podsunął, opuszczając moją koszulkę. 
- I co mu powiem ? Że coś zaatakowało mnie podczas snu ? - zapytałem sarkastycznie. Spojrzał na swoje buty. 
- Stary, naprawdę nie wiem, powinny się zagoić - odpowiedział, a w tej samej chwili zaczął dzwonić telefon.
- Może są głębokie i potrzebują jeszcze trochę czasu.
- Taa może. - Przytaknął i odebrał telefon. - Oh hej Harry... Taa możesz przyjść z Violet... Okey, do zobaczenia... Na razie.
- Zgaduję, że Vi i Harry przychodzą ? - zapytałem Liama, kiedy się rozłączył.
- Zgadza się. Chcą zobaczyć nasze nowe mieszkanie. 
- Okey - odpowiedziałem, a on wyszedł z mojego pokoju. Położyłem się na łóżku, gapiąc się w sufit. Zimne dreszcze przebiegły po moim ciele. Po ostatniej nocy spędzonej z Violet, czułem się dziwacznie i tak jakby coś nie grało.
Po godzinie leżenia bez ruchy usłyszałem pukanie do moich drzwi.
- Proszę - zawołałem.
Drzwi otworzyły się, ukazując Violet w pięknej sukience i rozpuszczonych włosach.
- Hej - uśmiechnęła się i usiadła na moim łóżku.
- Cześć - odwzajemniłem uśmiech i przytuliłem ją. 
- Zayn, muszę ci coś powiedzieć - zaczęła.
- Tak ? 
- Nie wiem jak na to zareagujesz - powiedziała.
- Po prostu mi powiedz - powiedziałem, chcąc wiedzieć co się dzieje. - Możesz mi zaufać Vi.
- Właśnie na to liczyłam - pokiwała głową.
- Więc, kontynuuj - łagodnie się uśmiechnąłem.
Spojrzała za okno na drzewa falujące na wietrze, a następnie spojrzała na mnie jakby zobaczyła ducha.
- Myślę, że coś mnie prześladuje i nie wiem jak to zatrzymać - wyszeptała, a w pokoju zapanowała martwa cisza. 

TA - DAM ! ok, dodaję teraz tak, żeby wam umilić poniedziałek :) omg co tu się dzieje ? No i Luke&Violet moment widsw2omdkwdwkdwmwdwnfdnj <3 już nie mogę się doczekać, aż przeczytacie 6 rozdział, serio x No a wy ? Macie swoją ulubioną parę ? Luke & Violet czy może Calum & Violet ? Nie umiem napisać zwięzłej notki, więc przepraszam :( Proszę komentujcie, chcę wiedzieć kto to czyta, bo dużo osób informuję na tt. No i tak szczerze mówiąc to tłumacząc ten rozdział płakałam, serio nie wiem czemu. Słuchałam I will wait i był ten moment jak Luke chwycił dłoń Violet i się rozryczałam... jestem chora. No i biedny Calum :c Dobra, koniec. +18 komentarzy = next w piątek lub, jeśli nie będzie komentarzy to rozdział będzie w niedzielę. To już od was zależy :) Kocham was <3 No i wiecie, ja serio staram się to tłumaczyć jak najlepiej :( 



24 komentarze:

  1. zaje *,*
    zapraszam do mnie :
    http://best-fucking-friends.blogspot.com/
    oraz
    http://challenge-friends.blogspot.com/
    @martamisiaczek

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku uwielbiam twoje tlumaczenie /@biebursfly

    OdpowiedzUsuń
  3. omg, z każdym kolejnym rozdziałem gubię się bardziej w tym ff...
    @kostka22

    OdpowiedzUsuń
  4. NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU FVSJDVFSGFSD

    OdpowiedzUsuń
  5. CIEKAWE JAK ZAYN ZAREAGUJE NA TO CO POWIEDZIAŁA VIOLET ASDFGHJKL. CORAZ BARDZIEJ KOCHAM CIEBIE, TWOJE TŁUMACZENIE I TO ŻE CHCE CI SIĘ TO TŁUMACZYĆ. *,* CZKEAM NA KOLEJNY ROZDZIAŁ ♥ ~@KissesForMonika

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, chcę więcej więcej więcej więcej !!
    @JBELIEBERKA

    OdpowiedzUsuń
  7. Omg Luke & Violet asdfghkl a co się wydarzy w 6 rozdziale? Przez Ciebie nie mogę się go doczekać. Grrr Ty zła..
    @monkaloves1D

    OdpowiedzUsuń
  8. jidndsohxskbsxojdobfpxnsnxhckdndkxbxxnclcclanxxkvlc sjxnxjxbfkdnfckmsxlcjkxclsnxkxcblxxnxkxndnnfjcvjzsn
    Sama nie wiem która para lepsza.
    Luke&Violet czy Calum&Violet, obie pary wydają się idealne ckxbxxkjsdjcaj
    Ten rozdział jest bxkxnslshxicndjw
    Boże ja chce już 6 rozdział
    Omg
    Od początku wiedziałam że Luke nie jest zły
    Od początku Jai wydawał się jakiś taki podejrzany
    Teraz wiem że Jai to złoooooooo
    Biedny Calum ;c
    Ten komentarz chyba trochę nie ma sensu no ale cóż hahahaha
    To ff jest zajebiste omg
    Bxjdjdpajzjxxbxoq
    Dobra
    Teraz muszę czekać do piątku/niedzieli
    Ehhhh
    Chyba wytrzymam

    @luuuvmycalum

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten słodki moment Luke&Violet >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    Ale obie pary są idealne :o Nie umiem wybrać, która lepsza, haha :3
    Biedny Cal ;-;
    Jai kurwaaa jest zły, to on powinien siedzieć tam zamknięty, a nie oni ;-;

    A tak ogólnie to uwielbiam to ff, haha :D
    Jedno z moich ulubionych :D

    Czekam na kolejnyy rozdział
    @OwhMyStyles

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie nie nie nie nie nie! Zniosę wszystko, ale nie miłość w tego typi fanfiction. To dla mnie wszystko psuje i odbiega od głównego tematu opowiadania... Ale widzę, że to tylko moje zdanie. Nie ważne.
    Coraz bardziej podoba mi się postać Jaia. Z każdym rozdziałem jest bardziej zły i tajemniczy. Ciekawi mnie co jeszcze zrobi.
    Wciąż zastanawa mnie czy Daniel i James będą pomagać Brooksom czy to zwykli bohaterowie z ich imionami. Ciekawi mnie co będzie w tym następnym rozdziale skoro tak go zachwalasz i mam nadzieję, że to fanfiction, że tak powiem, nie zejdzie na psy i nie przerodzi się w kolejne głupie i typowe fanfiction o miłości bo Vi będzie rozdarta między Luke'iem i Calumrm ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde ale bym chciała teraz zaspojlerować... no ale nie mogę :/ Spokojnie, myślę, że się nie zawiedziesz :) Dopiero w 8 rozdziale części pierwszej hmm odetchniesz z ulgą (?) no nie wiem, ale myślę, że będziesz w pewnym sensie zadowolona x

      Usuń
  11. HFJKAL/JAKLHLAKKNVAKLFJ dawaj mi następny! :D
    zakochałam się w tym tłumaczeniu, serio ;p
    jesteś świetna, że postanowiłaś je przetłumaczyć <3

    @hds_sk

    OdpowiedzUsuń
  12. jeju świetny, nie moge sie doczekać co dalej:(
    @luvmyperfectjai

    OdpowiedzUsuń
  13. To intrygujace. Mam wiele teorii o co moze chodzic, ale poczekam na wiecej informacji z rozdzialow.
    Naprawde interesujace tlumaczenie i czekam.na wiecej x
    @DreamJariana

    OdpowiedzUsuń
  14. jezuuuu to to takie niesamowite *_*

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG kocham ten fanfic *,*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chce kolejny rozdział TERAZ!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie poproś osoby, które to czytają by komentowali, bo ja już nie wiem jak was zachęcić do komentowania.

      Usuń
  17. asdghkloyreadfhjjcdfg i to tyle co mogę o tym napisać cudo czekam na nexta aadvvj jvuvukjvjvjhchhc

    OdpowiedzUsuń
  18. Aww i ten Violet i Luke moment ♥
    Czekam na następny xxx

    OdpowiedzUsuń
  19. Siedzę sobie teraz na geografii i czytam to świetne tłumaczenie za, które bardzo Tobie dziękuję. Pierw miałam zaciesz bo Luke i Vi, ale potem zrobiło mi się smutno z powodu Caluma. Kocham Cię. xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeju robi się coraz ciekawiej :o Luke i Vi to moja ulubiona para. Czekam na kolejny rozdział ! @olka711

    OdpowiedzUsuń
  21. Uhhh... nie przejmuj się ilością komentarzy !!! Ja wiem ze swojegi przykładu że nie nieraz czytałam opowiadania ale ich nie komentowałam !!! Błagam tlumacz bez względu na ilość komentarzy ♡

    OdpowiedzUsuń